Decyzja musi opierać się na danych, a nie estetyce. Jako agencja brandingowa analizujemy cztery wektory:
1.
Dywersyfikacja rynkowa: Jeśli produkty operują w skrajnych kategoriach cenowych (np. hotel ekonomiczny i segment premium), łączenie ich zniszczy pozycjonowanie. Tu House of Brands jest koniecznością. Ma to szczególne znaczenie w kanałach takich jak
Social Media, gdzie niespójność komunikacji jest natychmiast zauważalna przez odbiorców.
2.
Percepcja klienta: Czy konsument poczuje dysonans poznawczy, widząc Twoje logo na nowym produkcie? Architektura musi mitygować to ryzyko.
3.
Zasoby budżetowe: Budowanie nowej marki od zera to maraton finansowy. Bez wielomilionowych nakładów lepiej dążyć do modelu monolitycznego lub sub-brandingu.
4.
Strategia wyjścia (Exit): Jeśli planujesz sprzedaż części biznesu za kilka lat, musi ona posiadać na tyle autonomiczną architekturę, by dało się ją „odciąć” od reszty bez utraty wartości rynkowej.